„Mały druczek” w umowach o pożyczkę

Na pewno każdy zdaje sobie sprawę z tego, że umowy, które się podpisuje należy wcześniej przeczytać. Niestety sama świadomość tego nie wystarczy. Ludzie mówią, że wiedzą, ale robią coś innego. Mimo, że ciągle pisze się o tym, że instytucje tworzą umowy w taki sposób, by obywatele nie doczytali wszystkiego, to i tak ludzie mają później problemy.

Wystarczy tylko nie przeczytać jednego punktu lub też tego słynnego „małego druczku”. Zazwyczaj są tam takie informacje, które są najważniejsze dla umowy. Przykładowo, gdy potrzebna nam jest pilna pożyczka pozabankowa (Pozyczkaodserca.pl), a umowy nie przeczytamy do końca, możemy mieć naprawdę duże problemy finansowe. To właśnie dopiero po uprawomocnieniu się umowy, dostrzegamy, że zrobiliśmy coś nie tak. Jednak fakt podpisania umowy zwykle wygląda tak samo. Dostajemy umowę, ktoś przedstawia nam kilka informacji z umowy, która zawiera kilkadziesiąt stron. Wiadomo, że pani obsługująca nas nie jest w stanie przedstawić nam wszystkiego. Może nawet nie chce tego zrobić. Właśnie wtedy następuje fakt podpisania umowy, mimo, że umowy nie przeczytaliśmy.

Wszystko dzieje się tak szybko, że nie chcemy przedłużać, tylko jak najszybciej dostać pieniądze na swoje konto. Gdy już przyjdzie nam spłacać kredyt wtedy okazuje się, że okres spłaty jest krótszy, do oprocentowania dochodzą jeszcze inne opłaty, a więc musimy oddać instytucji dużo więcej niż wzięliśmy. Dopiero wtedy zastanawiamy się, czemu tak naprawdę nie przeczytaliśmy tej umowy. Jednak wtedy już nic nie możemy zrobić, pożyczkę i tak trzeba spłacić.