Kredyt na mieszkanie a ubezpieczenie pomostowe

Ubiegając się w banku o kredyt na mieszkanie, często jesteśmy zmuszeni do wykupienia tak zwanego ubezpieczenia pomostowego. Na czym ono polega i jak w praktyce działa ten mechanizm? Jest to bardzo proste. Zabezpieczenie wspomnianego kredytu stanowi wpis do hipoteki. Dla banku jest to potwierdzenie, że może dochodzić swoich praw i egzekwowania należności w sytuacji, gdyby klient nie wywiązuje się z umowy.

Pieniądze z tytułu kredytu są jednak wypłacane przez bank zanim jeszcze wspomniany wpis do hipoteki zostanie dokonany – załatwienie tej sprawy zajmuje trochę czasu. Okres, w którym takowego wpisu nie ma jest objęty ubezpieczeniem pomostowym. Tego rodzaju opłata zabezpiecza oczywiście interesy banku, a nie klienta. Wiele osób nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, że w przypadku ubezpieczenia pomostowego kredytobiorca nie jest stroną umowy. Są nimi bank oraz firma ubezpieczeniowa. Opłata z tytułu ubezpieczenia pomostowego jest pobierana na dwa sposoby. Po pierwsze – podwyższona zostaje marża kredytu. Po drugie – składka jest rozłożona na miesięczne raty. Ile w skali roku może kosztować klienta ubezpieczenie pomostowe?

Rozpiętość jest spora – przeciętnie od 3,5 tys. złotych do 6 tys. złotych. Okres, przez który trzeba ponosić opisywane koszta jest uzależniony od tego jak szybko działa wydział ksiąg wieczystych w sądzie. Równie dobrze może to być kilka tygodni, co i kilka miesięcy. W przypadku mieszkań nabywanych na rynku pierwotnym zająć to może nawet i 2 lata (na początek trzeba tu założyć księgę wieczystą).