Felieton o zarobkowym keno

Każdego dnia oglądam wieczorem wiadomości. Wszystko po to, żeby wiedzieć o najważniejszych wydarzeniach, które miały miejsce w ciągu minionego dnia. Później robię wiele innych rzeczy. Z reguły panuje wtedy w mieszkaniu cisza.

Po dniu spędzonym w sali z głośnym klimatyzatorem, bo w takim mieści się moja praca, nie mam już ochoty na żadne zbędne dźwięki. Zawsze o 22 włączam radio. Na jednej ze stacji po dziesiątej wieczorem zaczyna się program, w którym jest mowa o grach. Gry, jakie są omawiane, to te, które cieszyły się największą popularnością w ciągu dnia. Od jakiegoś czasu są ciągle te same. Wśród tych gier nie mogło zabraknąć tych z totalizatora sportowego.

Codziennie bardzo dużo osób bierze w nich udział, dlatego stacja podaje wyniki, dla tych, którzy nie widzieli losowania. Ostatnio dużo mówiło się o nowej grze Keno. Zyskała sobie ona duże grono zwolenników. Ale cóż się temu dziwić skoro tam wygrywa się najczęściej spośród wszystkich innych gier, bo tylko ta gra jako jedyna ma tak wiele losowań i można w niej grac naprawdę cały dzień.